Żyjemy coraz szybciej – coraz szybsze samochody, samoloty latające coraz wyżej i coraz dalej, coraz więcej godzin pracy, możliwych zainteresowań, znajomości. To wszystko obciąża nasz system nerwowy, a stres obciąża z kolei… kręgosłup. Tak, tak to kręgosłup (poza mózgiem oczywiście) cierpi najbardziej gdy jesteśmy sfrustrowani nową pracą czy kłócimy się z partnerem.
Kręgosłup jest odbiciem naszego generalnego stanu zdrowia.
Zależność ta odkryta już przez starożytnych, a zbadana szczegółowo przez dr Władysława Stanisława Rybickiego wynika z budowy anatomiczno – fizjologicznej kręgosłupa – nerwy rdzeniowe zawiadujące całym organizmem przebiegają w bezpośredniej bliskości kręgosłupa (poprzez przestrzenie międzykręgowe, bardzo ściśle), co sprawia że najdrobniejsza zmiana w budowie nerwu odbija się na budowie odpowiadającego mu kręgu. Takie patologiczne zmiany w terminologii
VIP są znane jako „blokady”.
Gdy lekarz, specjalista w manualnej terapii
kręgosłupa, orzeknie że w naszym kręgosłupie znajdują się blokady, oznacza to że cierpimy na jakąś chorobę np. blokada w kręgu Th8 mówi nam o obniżeniu odporności spowodowanym problemami ze śledzioną, jelitem cienkim, nerkami, nadnerczami, sercem lub płucami. Wydaje się, że to niejasna diagnoza – w końcu mamy tyle możliwości, jednak to mylne wrażenie. Dla wyjaśnienia należy dodać, że po prostu rzadko spotykamy pojedynczą blokadę – z reguły jest ich kilka i dopiero wyłonienie powtarzających się w blokadach przyczyn (np. problemy z sercem) daje jasną odpowiedź.